Hoolifan i chuligaństwo stadionowe: badania i definicje
Książka „Hoolifan” Martina Kinga i Martina Knighta, omówiona w recenzji na portalu konserwatyzm.pl, opisuje dzieje londyńskich kibiców Chelsea w latach 1960–1990. Recenzja śledzi rozwój angielskiej kultury kibicowskiej od pojedynczych grup po groźną organizację Headhunters i pokazuje, że autorzy piszą o „angielskiej chorobie” od środka, bez wyroku. Sama nazwa tytułu łączy dwa słowa: hooligan i fan.
Skąd wzięło się słowo
Recenzent zauważa, że autorzy pokazują dobre i złe strony tego środowiska i wspominają czasy, gdy piłka była dostępna dla zwykłych rodzin, zanim przyszła komercjalizacja. Piszą, jak sami twierdzą, tak, jak to pamiętają, bez konstruowania modnych teorii socjologicznych czy psychologicznych. Tytuł zapowiada więc autoportret kogoś, kto jednocześnie chodził na mecze i bił się, a nie klasyfikację.
To ważne ograniczenie źródła. Wspomnienia uczestników mówią, jak oni sami opisują własny świat, nie dają natomiast statystyk ani sprawdzalnej oceny skali. Jako materiał do zrozumienia języka i autoportretu środowiska bywają cenne, jako dowód o liczbach i przyczynach nie wystarczą. Do tego drugiego celu potrzebne są badania empiryczne, dlatego dalej tekst opiera się głównie na pracach polskich socjologów i politologów.
Kiedy nazwano zjawisko
Karol Gac pisze w „Studiach Politologicznych”, że współczesne formy chuligaństwa stadionowego pojawiły się pod koniec lat 50. XX wieku w Wielkiej Brytanii, a w połowie lat 60. nastąpiły tam jakościowe zmiany. W latach 70. i 80. gangi przybrały postać bardziej zorganizowanych struktur zwanych crews lub firms. Wikipedia odnotowuje, że etykieta „football hooliganism” trafiła do angielskich mediów w połowie lat 60.
Przełomem był Heysel. W 1985 roku w tej tragedii zginęło 39 osób, a 19 sierpnia tego roku Rada Europy przyjęła konwencję o przemocy i ekscesach widzów podczas imprez sportowych. Gac zaznacza, że zapoczątkowało to nową erę kontroli, opartą na zarządzaniu ryzykiem. Ten sam autor przyznaje, że nauka nie wypracowała zadowalającej definicji chuligaństwa stadionowego, nawet w angielskiej kryminologii.
Polska: od szalikowców do ustawek
W Polsce, jak pisze Kossakowski, korzenie ruchu kibiców sięgają wczesnych lat 70., kiedy fani ŁKS Łódź, Polonii Bytom i Legii Warszawa organizowali doping. Główną siłą były lokalne animozje. Według Jerzego Dudały chuligani pojawili się w połowie lat 70., a media pierwszy raz opisały taki incydent w 1981 roku, po wtargnięciu kibiców Legii na boisko w meczu z Widzewem.
Po 1989 roku, według Kossakowskiego, kultura przemocy na stadionach rozwinęła się na niespotykaną skalę. Gac podaje, że w końcu lat 90. działało ponad 200 ekip szalikowców. W 1997 roku uchwalono ustawę o bezpieczeństwie imprez masowych, opisaną w tekście o ustawie o bezpieczeństwie imprez masowych. W listopadzie 1998 roku odbyła się pierwsza umówiona walka między kibicami Lechii Gdańsk i Arki Gdynia.
Kossakowski pisze w książce z 2022 roku, że polskie chuligaństwo ewoluowało od spontanicznych bójek do grup „profesjonalnych”, tworzonych przez wytrenowanych zawodników. Ze względu na ograniczenia prawne i nadzór policji są oni aktywni głównie poza stadionami, a niektóre grupy włączono do działalności przestępczej. Jak przepisy zmieniły zachowania kibiców, także wobec zakazów, tłumaczy tekst o zakazie stadionowym.
Co powiedziano we Wrocławiu
Referat dr. Mateusza Grodeckiego z Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie, „Koniec ery »Hoolifana«? O podziałach w środowisku kibiców piłkarskich”, rozpoczął się w programie dziewiątej edycji o 12:15, 22 maja 2019 roku. Według relacji Stadiony.net badania Grodeckiego i Kossakowskiego pokazały, że chuligani, dawniej odbierani jako „rycerz broniący barw klubu”, bywają dziś uznawani za tych, którzy zarabiają na stręczycielstwie, narkotykach i przemycie.
Relacja nie precyzuje, ilu kibiców zbadano ani jak sformułowano pytania, więc tę zmianę trzeba czytać jako wynik, a nie jako mierzalny wskaźnik. Ciekawszy jest kontekst. Sam Kossakowski opisuje w artykule o autentyczności, jak kibice porównują umówione, nielegalne starcia rozgrywane w ustronnych miejscach według wewnętrznych reguł do turniejów rycerskich. Obraz rycerza pochodzi więc z samego środowiska, a nie z badań.
W artykule Stadiony.net z 2018 roku głos zabierają Dominik Antonowicz i Mateusz Grodecki. Według nich prawo z lat 1997 i 2009 zwalczało objawy, nie przyczyny, a kampania po 2009 roku przemocy nie zmniejszyła, tylko ją przesunęła. Grodecki powiedział, że przemoc pozostała, ale zmienił się jej charakter, a Antonowicz ocenił, że grupy są liczniejsze i lepiej zorganizowane. To opinie badaczy.
Etykiety i pokolenia
Kossakowski pokazuje w tekście o polityce tożsamości, że kibice chętnie przejmują etykiety z zewnątrz. Słowo „kibol”, w dyskursie polityczno-medialnym kojarzone z dewiacją, zostało z aprobatą włączone do tożsamości ruchu kibicowskiego, czego przykładem jest hasło „We are still kiboling” z Kielc. Kto śledzi debatę o etykietach, znajdzie ją także w typologii kibiców i w tekście o kibicach i polityce.
Gac zauważa napięcia między „starszyzną” a młodym, bardziej radykalnym pokoleniem i pisze, że od ich przebiegu zależy, w którą stronę pójdzie polski ruch kibicowski. Kossakowski poświęcił książkę „Od chuliganów do aktywistów? Polscy kibice i zmiana społeczna” z 2017 roku ewaluacji programu Kibice Razem, a później nazwał go bezprecedensowym przykładem współpracy kibiców z podmiotami zewnętrznymi. Zobacz tekst o programie Kibice Razem.
Polska literatura o chuliganach jest kilkudziesięcioletnia, ale rozproszona. Kossakowski wymienia książki: „Potomkowie Hooligana – szalikowcy” Radosława Kowalskiego z 2000 roku, „Fani-chuligani” Jerzego Dudały z 2004 roku i „Fani futbolowi” Tomasza Sahaja z 2007 roku, a także prace Piotra Chlebowicza, Piotra Piotrowskiego i Ewy Drzazgi. Zaznacza, że sfera chuliganów pozostaje najsłabiej zbadana.
Gac oparł swój artykuł na niestandaryzowanych wywiadach z aktywnymi chuliganami z najważniejszych polskich ekip. Jego hipoteza mówi, że głównymi motywami są potrzeba adrenaliny i chęć zdobycia „sławy”. Wynik weryfikacji tej hipotezy znajdziesz w samym artykule, w „Studiach Politologicznych” z 2020 roku, tom 55, od strony 466, pod adresem wskazanym w przypisach poniżej.
Najczęstsze pytania
Co znaczy słowo Hoolifan?
Tytuł książki Martina Kinga i Martina Knighta łączy angielskie słowa hooligan i fan. Według recenzji na portalu konserwatyzm.pl to wspomnienia londyńskich kibiców Chelsea z lat 1960–1990, spisane bez oceniającego tonu i bez „modnych teorii socjologicznych”. Słowo nie jest więc naukową kategorią, lecz określeniem używanym w narracji samych uczestników tego środowiska.
Kiedy pojawiło się chuligaństwo stadionowe w Polsce?
Według Kossakowskiego korzenie ruchu kibiców sięgają wczesnych lat 70. XX wieku. Jerzy Dudała datuje pojawienie się piłkarskich chuliganów na połowę tej dekady, a media po raz pierwszy opisały taki incydent w 1981 roku, podczas meczu Widzew–Legia. Skalę zjawiska ukrywała oficjalna propaganda sukcesu, więc dane z tamtych lat są niepełne i fragmentaryczne.
Co dr Mateusz Grodecki mówił na konferencji w 2019 roku?
Dr Mateusz Grodecki wygłosił 22 maja 2019 roku referat „Koniec ery »Hoolifana«? O podziałach w środowisku kibiców piłkarskich”. Według relacji Stadiony.net badania Grodeckiego i Kossakowskiego pokazały, że chuligani, dawniej postrzegani jako rycerze broniący barw klubu, bywają coraz częściej uznawani za tych, którzy na środowisku zarabiają. Pełnych danych relacja nie podaje.
Czy chuligaństwo zniknęło ze stadionów po zaostrzeniu prawa?
Badacze wskazują raczej na przeniesienie. Karol Gac pisze, że zjawisko niemal zniknęło z polskich obiektów, ale nie zostało wyeliminowane, bo chuligani przenieśli aktywność gdzie indziej. Mateusz Grodecki mówił w 2018 roku w Stadiony.net, że przemoc pozostała, lecz zmienił się jej charakter, a Dominik Antonowicz oceniał grupy jako liczniejsze i bardziej zorganizowane niż wcześniej.
Dlaczego o chuliganach pisze się mniej niż o ultrasach?
Kossakowski zauważa, że sfera chuliganów jest najsłabiej zbadana, bo ma hermetyczny charakter, a jej członkowie trenują sztuki walki i bywają zaangażowani w nielegalne działania. Badacz bez przygotowania nie może wejść w te struktury. Dlatego wiele ustaleń opiera się na wywiadach z pojedynczymi uczestnikami, co wyraźnie ogranicza możliwość uogólniania wniosków na całą grupę.
Źródła
- Martin King, Martin Knight, „Hoolifan” – konserwatyzm.pl · sprawdzono 30 września 2026
- Modern futbol a świat kibiców: Podsumowanie konferencji – Stadiony.net · sprawdzono 30 września 2026
- Football hooliganism – Wikipedia · sprawdzono 30 września 2026
- Kibicowanie: Jak wyrosło nam chuligańskie podziemie – Stadiony.net · sprawdzono 30 września 2026
- Chuligaństwo stadionowe – próba socjologicznej analizy zjawiska (K. Gac) – Studia Politologiczne, t. 55, 2020 · sprawdzono 30 września 2026
- Kibice piłkarscy. Studium socjologiczne (R. Kossakowski, 2022) – Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego · sprawdzono 30 września 2026
- „Kibole” wykleci w poszukiwaniu autentyczności (R. Kossakowski) – Narodowe Centrum Kultury · sprawdzono 30 września 2026